Patków – to moja wieś rodzinna, w której spędziłem dzieciństwo i wczesną młodość. W tej części wspomnień, opiszę krótko życie społeczne i gospodarcze mieszkańców wsi Patków, w latach 60-tych i 70-tych ubiegłego wieku, a więc w okresie kiedy mieszkałem, uczyłem się i pracowałem w Patkowie.

phoca_thumb_l_1

Patków – fot. Stanisław Gmitruk

Mieszkańcy wsi Patków pracowali w przeważającej mierze na roli i z tej pracy utrzymywali rodziny. Prowadzili, jak na dzisiejsze czasy małe – kilku lub kilkunasto-hektarowe gospodarstwa rolne. Niektórzy z mieszkańców pracowali także poza gospodarstwem, najczęściej na kolei, ale także przy wykonywanej melioracji użytków zielonych, w magazynach zbożowych, w GS-ie, w Polferze w Woźnikach. Jednak bardzo dużo ludzi, w tym okresie wyjeżdżało do szkół lub do stałej pracy w miastach i już nie wracali do rodzinnego Patkowa.

Adam Dmitruk vel Gmitruk, ur. w 1875, zm. 12.05.1962 r. w Patkowie

Adam Dmitruk vel Gmitruk, ur. w 1875, zm. 12.05.1962 r. w Patkowie


Gospodarstwa rolne prowadziły wielokierunkową produkcję. Na gruntach rolnych uprawiane były zboża, ziemniaki, rzepak, buraki pastewne, rośliny motylkowe,  w tym seradela jako wsiewka zbożowa. Każde gospodarstwo miało także użytki zielone – łąki  i pastwiska. Także w każdym gospodarstwie były zwierzęta – konie robocze, krowy i młode bydło opasowe, świnie, a w niektórych gospodarstwach były także owce oraz drób (kury nioski lub gęsi).

Dochody rolnicy uzyskiwali ze sprzedaży zboża i ziemniaków, a także trzody chlewnej, bukatów – do magazynów GS-u w Niemojkach, oraz mleka do OSM w Łosicach, poprzez punkt skupu mleka, który był w Patkowie.

Kopanie torfu na Patkowskich łąkach, na zdjęciu widoczny min. Henryk Gmitruk wewnątrz torfiarki

Kopanie torfu na Patkowskich łąkach, na zdjęciu widoczny min. Henryk Gmitruk wewnątrz torfiarki

Praca w gospodarstwach przebiegała zgodnie z porami roku, upływem czasu i przebiegiem wegetacji roślin uprawnych.

Wczesną wiosną, po przygotowaniu (pielęgnacji) gruntu, wykonywano siew zbóż jarych, najczęściej owsa. W końcu kwietnia lub w pierwszych dniach maja na przygotowany grunt – sadzono ziemniaki, najczęściej ręcznie, pod piętę i pod motykę. Następnie, z upływem czasu – pielęgnowano uprawy roślin na polach, ale również w ogródkach przydomowych. W ogródkach przydomowych, które prowadziła każda gospodyni uprawiane były: rzodkiewka, pomidory, ogórki,  fasola, marchew, pietruszka, słonecznik, cebula, czosnek, dynie oraz kwiaty ozdobne.

Stanisław Gmitruk I-sza Komunia Święta, Niemojki, 4-lipca 1964 r.

Stanisław Gmitruk I-sza Komunia Święta, Niemojki, 4-lipca 1964 r.

W okresie wiosny wypędzano krowy na pastwiska, a trawę na łąkach koszono – na siano.  W latach 60-tych trawę na łąkach najczęściej koszono kosą ręczną, a z czasem następowała mechanizacja tych prac – koszono trawy kosiarkami konnymi oraz kosiarkami ciągnikowymi-rotacyjnymi. Suszenie traw (siana) odbywało się także ręcznie przy używaniu grabi, z czasem używano przetrząsarek i grabi (zgrabiarek) konnych. Po wysuszeniu traw na siano, następowała zwózka wozami konnymi. Układano siano luzem na wozach, a potem przekładano przez wierzch, wzdłuż wozu – powęż (drewniany drąg), w celu bezpiecznego transportu siana do stodoły.

phoca_thumb_l_2

Dom rodzinny

Szczególnie ważne prace wykonywano do dojrzeniu zbóż, tj. żniwa. Pamiętam, że w latach 60-tych, wielu rolników kosiło zboża kosą ręczną „na ścianę”, z której odbierała gospodyni i wiązała w snopki. Zboża wiązane w sponki,  następnie ustawiano w kopki (mendle). Z biegiem czasu następowała mechanizacja tych ciężkich prac. Zboża koszono przy użyciu żniwiarek lub kosiarek konnych. W latach 70-tych stosowano snopowiązałki oraz nielicznie były używane usługowo kombajny zbożowe.

Żniwa w okresie lat 70-tych organizowane bardzo często były jako prace wspólne -dwóch lub więcej małych gospodarstw. Gospodarstwa małe utrzymywały najczęściej jednego konia, wobec tego praktykowano sprzężaj (sprzączka), tj. dwa konie, dwóch gospodarzy zaprzęgano do kosiarki, a tak przygotowane prace żniwne wspólnie wykonywali gospodarze  na działkach rolnych wspólnie pracujących rolników. Piękna tradycją były wspólne posiłki w czasie przerw w pracy. Gospodynie zabierały w pole (na II-gie śniadanie) posiłek, który przygotowywała najczęściej ta gospodyni, u której zaplanowany był konkretnego dnia zbiór zbóż.

Wysuszone w mendlach  snopki zbóż, zwożono następnie z pól wozami konnymi do stodół. Tam snopki były układane w sąsiekach i leżały do okresu młocki.

phoca_thumb_l_4

Stanisław Gmitruk i Pan Tolek Kuźma

Omłoty były wykonywane zaraz po żniwach lub stopniowo wykonywane były nawet przez całą zimę. Pamiętam, że na początku lat 60-tych wielu rolników młóciło zbożami cepami, a z biegiem czasu za pomocą maszyn do młócenia, tzw. szerokomłotnych. Maszyny te napędzane były początkowo przez siłę pociągową koni, a pośrednictwem kierata, który był w każdym niemalże gospodarstwie. Młocka przy pomocy takiej maszyny powodowała oddzielenie ziarna zmieszanego z plewami od słomy. Następnie by uzyskać czyste ziarno,  należało przy użyciu wialni, oddzielić ziarno od plew. Z biegiem czasu następował także w tym zakresie postęp techniczny. Stosowano maszyny do młócenia (wiejki), które w efekcie swojej pracy oddzielamy słomę od ziarna i plew, a następnie plewy od ziarna. W wyniku takiej młocki uzyskiwano czyste już ziarno, które gospodarz gromadził w spichrzu.

Drugim ważnym okresem prac polowych były wykopki. Na początku lat 60-tych, a na małą skalę także później – kartofle kopano ręcznie przy pomocy motyki. Z czasem stosowano kopaczki konne gwiazdowe, a później ciągnikowe elewatorowe. Przy tego rodzaju technice stosowano organizację pracy w ten sposób, że u jednego gospodarza wykopane ziemniaki zbierało jednocześnie kilka gospodyń, aby całą powierzchnię wykopanych kopaczką elewatorową ziemniaków zebrać tego samego dnia. Pozostawienie na noc wykopanych ziemniaków było niebezpieczne z uwagi na prawdopodobieństwo wystąpienia przymrozków.

phoca_thumb_l_7

Niedzielne spotkania

Ziemniaki zwożono do gospodarstw, gdzie gromadzono je w piwnicach lub w kopcach. Były też często możliwości transportu kartofli prosto z pola do GS-u w Niemojkach, w celu sprzedaży. W czasie wczesnej jesieni wysiewano zboża ozime.

Okres zimy był czasem względnego odpoczynku, chociaż w każdym gospodarstwie były stałe zajęcia związane z chowem zwierząt. Codziennie trzeba było nakarmić i  wydoić krowy, a mleko dostarczyć do zlewni. Codziennie należało przygotować karmę na świń. W tym celu, na początku lat 60-tych gotowano ziemniaki dla świń na piecach w kuchni domowej, a później parowano w oddzielnych pomieszczeniach, w parnikach. Kartofle były podstawową paszą w chowie trzody chlewnej.

Gospodynie wiejskie miały w okresie zimy także wiele zajęć. Na kołowrotku (kółko) – wspólnie spędzając czas – przędły wełnę owczą lub len. Następnie na  krosnach wyrabiały chodniki, kapy, dywany i ręczniki lniane. Na drutach wyrabiały swetry, skarpety, rękawiczki i szaliki. Wyszywały także piękne makatki oraz poszewki ozdobne na poduszki.

Ludzie w Patkowie w latach 60- tych i 70-tych pracowali bardzo ciężko, a żyli skromnie. Jednak było wśród mieszkańców dużo wzajemnych kontaktów, wspólnie wykonywanych prac w polu i w zagrodzie i najczęściej w  zgodzie.                   

W niedziele i święta chodzili do kościoła parafialnego w Niemojkach. Bardzo wielu z nich już nie żyje, tak jak moi Rodzice; spoczywają na cmentarzu parafialnym w Niemojkach.

Stanisław  Gmitruk

Reklamy